Niedawno oglądałam naprawdę świetny serial, a mianowicie "2 broke girls". Opowiada on o dwóch dziewczynach, jedna, Caroline Channing, jest córką milionera, a raczej w chwili gdy zaczyna się serial, już bankruta. Zachowuje się jak typowa księżniczka, przynajmniej na początku. Zostaje sama na bruku i ląduje na Brooklynie, gdzie dostaje pracę w restauracji u małego Azjaty Hana Lee. Tam poznaje Max Black. Jest to dziewczyna o dość specyficznym charakterze. Przyjmuje ona do swojego domu Caroline i od tego zaczyna się ich przyjaźń.

Max oprócz pracy kelnerki dorabia piekąc babeczki, a gdy jej współlokatorka się o tym dowiaduje postanawia jej pomóc, bo bardzo dobrze zna się na biznesie. Cały serial jest o dziwnych zdarzeniach z ich życia. Zdecydowanie można się uosabiać z bohaterkami, bo są to zwykłe dziewczyny, które starają się przetrwać i zarobić na swoje utrzymanie. Spotykają się z przyjaciółmi, chodzą na randki itd. W serialu pojawiają się także gwiazdy m.in Kim Kardashian i aniołki Victoria's Secret.
Postacie które także mają duże znaczenie w tym filmie to:
Sophie Kuczyński, Polka, sąsiadka Caroline i Max. Jest to postać bardzo komiczna. Prowadzi własny biznes i pomaga naszym bohaterkom na starcie.
Oleg, Rosjanin, gdy poznaje Sophie od razu się w niej zakochuje, ale na udaje, że nie umie kochać. To także jest postać bardzo komiczna. Nie dba o swój wygląd. Pracuje także u Hana Lee jako pomoc kuchenna.
Han Lee, jak już wcześniej pisałam Azjata, właściciel restauracji. Przez swój bardzo niski wzrost jest wyśmiewany przez wszystkich i nikt nie traktuje go poważnie, ale i tak się tym nie przejmuje. Najbardziej dokucza mu oczywiście Max.
Warto oglądnąć ten serial także ze względów na ich teksty:
"Intruz" ("The Host") jest to moim zdaniem najlepszy film o Obcych jaki do tej pory widziałam. Jest to także jeden z moich ulubionych filmów jeśli chodzi ogólnie o fantasy. Powstał na podstawie powieści Stephenie Meyer o tym samym tytule.
Opis fabuły:
Na Ziemi pojawili się przybysze z innego świata. Dusze opanowują ludzkie ciała. Przejmują nad nimi całkowitą kontrole i tylko prawdziwi buntownicy mogą próbować się przeciwstawić temu losowi, ponieważ gdy Dusza przejmuje ciało, Gospodarz zwykle umiera. Dusze są bardzo dobre, nie zabijają, nie krzywdzą, zawsze mówią prawdę, nie okłamują siebie nawzajem i zawsze pomagają swoim. Ale niestety, nie potrafią czuć. Nie kochają, nie nienawidzą itd. Jedną z buntowniczek jest główna bohaterka filmu, Melanie której ciało zamieszkuje Wanda. Nie pozwala jej wygrać, ciągle do niej przemawia, uczy ją czuć. Aż w końcu doprowadza do tego, że Wanda ucieka od swoich i przyłącza się do rebeliantów.
Według mnie film jest fantastyczny. Gra aktorska Saoirse Ronan (czyli Melanie i Wandy) jest bardzo dobra. Bardzo bym chciała żeby pojawiła się druga część. Nie spodziewałabym się takiego końca jaki nastąpił. Niedługo przeczytam książkę więc się okaże co jest lepsze, ale póki co film bardzo mnie zachwycił. Gratulację dla Andrew Niccola, czyli reżysera. Polecam serdecznie każdemu. Dziękuje, dobranoc ;) Miłej niedzieli
Na koniec kilka zdjęć z filmu:
Witam Wszystkich w ten jakże piękny piątek. Może pogoda nie jest taka jaką by każdy z nas chciał, ale i tak nie jest najgorzej. Już od jakiegoś czasu zbieram się z napisaniem tego postu i w końcu się do tego wzięłam. Książka pt. "demon i panna Prym" jest to książka autorstwa Paula Coelha, którą obiecałam w poprzednim poście dla Was opisać.
Tak, tak, powiecie, że ta Ola znowu zachwala kolejną książkę. No niestety zachwalam ponieważ jest to zdecydowanie mistrzostwo świata. Jest dużo lepsza od poprzedniej książki Paula Coelha którą przeczytałam, czyli "Być jak płynąca się rzeka".http://camomile15.blogspot.com/2014/11/byc-jak-pynaca-rzeka.html

Spróbuje ją tak krótko opisać jeśli ktoś jest ciekawy o czym jest. Więc tak, w małym miasteczku które nazywa się Viscos przez lata nic się nie działo. Ludzie żyli z dnia na dzień z tą samą dzienną rutyną. Nic nie zmieniało. Każdy człowiek był uczciwy, dobry i pomocny. Mieszkańcami Viscos którzy są, że tak powiem, najważniejsi w tej książce są: panna Chantal Prym, najmłodsza dziewczyna, pracowniczka lokalnego baru, sierota wychowywana przez babcię, stara Berta, po śmierci męża ciągle przesiaduje przed domem i wpatruje się w okolicę, ksiądz, trafił do Viscos, ponieważ miał odmienić losy mieszkańców i sprawić żeby zaczęli wierzyć w Boga, oraz burmistrz, pani burmistrzowa i właścicielka hotelu. Oprócz panny Prym nie było żadnych młodych ludzi, ponieważ wszyscy wyjechali na studia do dużych miast. Po jakimś czasie takiego "cudownego" życia do miasta przybywa nieznajomy z nieciekawą przeszłością. Sprawia on, że w mieście zaczynają się dziać dziwne rzeczy, ludzie przestają być tacy dobrzy i zachęceni złotem planują straszną zbrodnię. Książka ukazuje jak bardzo człowiek się może zmienić przez pieniądze.
Na koniec parę cytatów:
- "Człowiek potrzebuje tego, co w nim najgorsze, by dosięgnąć tego, co w nim najlepsze."
- "Dobro i Zło mają to samo oblicze, wszystko zależy jedynie od momentu, w którym staną na drodze człowieka."
- "Ilekroć zechce pan coś osiągnąć, musi pan mieć oczy szeroko otwarte i
skupić się, żeby wiedzieć, czego dokładnie pan pragnie. Nikt nie trafia
do celu z zamkniętymi oczami."
- "Kto sprzedaje swój towar poniżej ceny, robi tak, bo rozpaczliwie
potrzebuje pieniędzy. Kto wykorzystuje tę sytuację, okazuje głęboką
pogardę dla pracy człowieka, który w pocie czoła tę rzecz wyprodukował."
- "Kto w kochaniu spodziewa się wzajemności traci tylko czas."
- "Na próżno próbujesz odkryć, dlaczego istnieję – szeptał demon. –
Chcesz wyjaśnienia? Po prostu jestem jedynym sposobem, jaki Bóg odkrył,
by ukarać samego siebie za to, że w chwili nieuwagi zdecydował się
stworzyć wszechświat."
- "Wyzwanie nie czeka. Życie nie ogląda się za siebie. Tydzień to aż nadto, by zdecydować, czy godzimy się na nasz los, czy nie."
- "Życie może być krótkie albo długie, lecz ważne jest, w jaki sposób je przeżywamy."
Dziękuje, cześć ;)
Dobry Wieczór wszystkim. Przepraszam, że nic nie pisałam ostatnio, ale jak się możecie domyślić, miałam dużo nauki. Wiem, że obiecałam zmiany, ale jeszcze nie całkiem je przygotowałam. Pojawią się wkrótce mimo wszystko. W dzisiejszym poście chcę dla Was opisać książkę którą dopiero co skończyłam czytać, a mianowicie "być jak płynąca rzeka" napisaną przez Paulo Coelho.
Na początek parę słów o autorze:
Paulo Coelho jest to brazylijski pisarz i poeta. Urodził się 24 sierpnia 1947 roku. Jego ojciec, Pedro, był inżynierem, a matka – Ligia, zajmowała się domem. Podczas pobytu w szkole Jezuitów San Ignacio w Rio de Janeiro odkrył w sobie potencjał by być pisarzem. Odznaczenia i nagrody:
- Nagroda Czytelniczek Elle (Francja, 1995)
- Rycerz Sztuki i Literatury (Francja, 1996)
- Flaiano International Award (Włochy 1996)
- Super Grinzane Cavour Book Award (Włochy 1996)
- Złota książka (Jugosławia, 1995, 1996, 1997, 1998)
- International IMPAC Literary Award (Irlandia 1997)
- Komandor Orderu Rio Branco (Brazylia, 1998)
- Crystal Award (1999)
- Złoty Medal Galicji (Hiszpania, 1999)
- Kryształowe Zwierciadło (Polska 2000)
- Kawaler Orderu Legii Honorowej (Francja 2000)
- Nagroda Bambi (Niemcy, 2001)
"Być jak płynąca rzeka" jest to zbiór myśli autora. Możemy w niej znaleźć różne historię które usłyszał on podczas swoich podróży oraz możemy dowiedzieć się trochę o jego życiu prywatnym. Książka jest naprawdę dobra i czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Nie polecam jej ludziom którzy lubią książki tylko przygodowe. Jest to bardziej coś w stylu biografii. Jeśli lubicie książki z których możecie się dowiedzieć czegoś o różnych kulturach i mitach np. o Dżyngis-chanie i sokole, to ta książka jest zdecydowanie dla Was.Coelho ukazuje, że zwykła, prosta rzeczywistość może być cudowna. No to na koniec parę cytatów które mi się spodobały:
- "Daj głupiemu tysiąc rozumów, a on będzie pragnął tylko twojego"
- "Dopóki trwa życie, dopóty jest nadzieja"
- "Dopiero odwaga, by ruszyć w drogę, ukazuje nam jej cel"
- "Czasem zło przychodzi pod maską dobra, lecz jego prawdziwym celem jest szerzenie zniszczenia."
- "Nawet gdy przyjaciel działa wbrew tobie, wciąż jest twoim przyjacielem."
Dziękuje. Dobranoc :)
Ps. Po przeczytaniu tej książki zakochałam się w autorze. Właśnie jestem w trakcie czytania "Demon i panna prym" niedługo może ją dla was opisze.
Dobry wieczór :) Jak Wam mija niedziela? Mi cały dzień w łóżku, bo jak już wcześniej wspominałam dopadła mnie choroba. Pisze do Was z pewnym pytaniem, a mianowicie, gdzie w internecie mogę kupić tanie książki, mogą być używane.
Nie chodzi mi o wymianę, ponieważ chcę zapełnić półkę książkami, a nie wymieniać je na nowe. Jeśli macie jakieś dobre, sprawdzone stronki to proszę o linku w komentarzach ;) Z góry wszystkim dziękuje ;) Dobranoc kochani
Witam wszystkich w tą piękną niedziele. Od dawna przymierzam się do napisania recenzji na temat serii książek, tak wielu z Was znanej, ale do tej pory nie mogłam się na to zebrać. Jeśli jesteś zagorzałą fanką/fanem KSIĄŻEK pod tytułem "Pretty Little Liars", a nie SERIALU, to lepiej jeśli w tym momencie przerwiesz czytanie, bo to co napisze raczej nie jest miłe.
Tom I bardzo mi się podobał. Wciągnął mnie całkowicie i nie spałam 2 noce przez niego. Z II było podobnie, ale po III stwierdziłam, że jest dość przewidywalne co się może wydarzyć. Wtedy postanowiłam oglądnąć 1 sezon serialu. Od pierwszego odcinka stwierdziłam, że jest o niebo lepszy od książek, ale jak już zaczęłam czytać to muszę skończyć. IV, V i VI tom ciągnęły się jak flaki z olejem i wtedy postanowiłam, że sobie odpuszczę.
W serialu wszystko było inne, lepsze. Wątki nie były takie nudne i oklepane. Wydawać się może, że książka zawsze jest lepsza od filmu/serialu, ale nie w tym przypadku. W tym przypadku z każdą kolejną książką nudziłam się niezmiernie. Nie mówię, bo w niektórych momentach wstrzymywałam oddech, ale nie tak bardzo jak przy serialu. Mimo wszystko polecam przeczytanie i przekonanie się na własne oczy co jest lepsze, bo jak wiadomo każdy ma inne zdanie i każdy myśli inaczej :) To by było na tyle, miłej, słonecznej, pogodnej niedzieli :)
Na koniec jak wiadomo parę gifów i zdjęć z serialu :)
Dzień Dobry wszystkim w ten piękny sobotni poranek. Przepraszam, znowu, za to, że nie pisałam nic ostatnio, ale dopadła mnie choroba. Książką która mnie ostatnio zainspirowała do napisania na jej temat postu jest "Śniadanie u Tiffaniego" napisana przez Trumana Capote. Zarówno książka jak i film są naprawdę wspaniałe. Prawie niczym się nie różnią, ale wiadomo książka to książka i nic jej nie zastąpi ;)
Książka jest o zagubionej młodej kobiecie, Holly Golightly, która mieszka w Nowym Jorku z pięknym rudym, bezimiennym kotem. Pewnego dnia do jej kamienicy wprowadza się początkujący pisarz, Paul Varjak, który jak większość mężczyzn zakochuje się w Holly. Bohaterka jest bardzo szalona. Jej życie upływa na niekończącej się zabawie na koszt swoich licznych adoratorów. Uwielbia wpatrywać się w wystawy sklepu Tiffaniego mimo, że nie stać ją na żadną biżuterię stamtąd.
Jak można się domyślić ta dwójka zaprzyjaźnia się ze sobą, co potem przeradza się w głębsze uczucie.
Mimo tego, że książka jest niesamowicie przewidywalna jeśli chodzi o miłość bohaterów, to i tak jest cudowna. Jeśli nie możecie jej nigdzie znaleźć, jak to było w moim przypadku, pobierzcie sobie z internetu. Miłego dnia. Cześć :)
Na koniec parę zdjęć i gifów :)
Dobry wieczór wszystkim :) Przepraszam, że nie dodałam ostatnio żadnego postu, ale po prostu uczyłam się przez ostatnie dni do późna, a potem już nie miałam siły odpalać laptopa. Książką którą chcę dla Was opisać jest, jak w temacie, książka Andrzeja Pilipiuka pt. "Kroniki Jakuba Wędrowycza". Jest to pierwsza część słynnej serii o Jakubie Wędrowyczu.

Książka bardzo wciąga. W niektórych momentach można się pośmiać, w niektórych nie, ale powieść sama w sobie jest niczego sobie. Nie powiedziałabym, że jest świetna, bo to by była za wysoka ocena, ale zdecydowanie mogę powiedzieć, że jest dobra. Postać Jakuba Wędrowycza bardzo intryguje. Jest on niby prostym chłopem, urodzonym około 1900 roku. Jego jedynym wykształceniem jest ukończenie trzech klas szkoły gminnej, jeszcze za cara. Mieszka w Starym Majdanie w gminie Wojsławice. Z zawodu jest "pasożytem społecznym". A przynajmniej tak jest zapisane w papierach. W praktyce jest starym egzorcystą i bimbrownikiem . Z książki można się dowiedzieć dużo ciekawych rzeczy. Na przykład jak zrobić hot doga i ghost doga w dosłownym znaczeniu tych słów.
Andrzej Pilipiuk, rocznik 1974, z wykształcenia archeolog. Podczas wykopalisk natchnął się na skamielinę która wyglądała, przynajmniej dla niego, jak Jakub Wędrowycz. Wtedy postanowił rzucić swój wyuczony zawód i został pisarzem. Z serii o Wędrowyczu napisał także:
- "Czarownik Iwanów"
- "Weźmisz czarno kure"
- "Zagadka Kuby Rozpruwacza"
- "Wieszać każdy może"
W następnym poście postaram się pisać 2 część serii. A może nawet przeczytam 3 część :)
Miłej nocy ;)
(na zdjęciu Andrzej Pilipiuk)