Translate

sobota, 1 listopada 2014

Śniadanie u Tiffaniego

              Dzień Dobry wszystkim w ten piękny sobotni poranek. Przepraszam, znowu, za to, że nie pisałam nic ostatnio, ale dopadła mnie choroba. Książką która mnie ostatnio zainspirowała do napisania na jej temat postu jest "Śniadanie u Tiffaniego" napisana przez Trumana Capote. Zarówno książka jak i film są naprawdę wspaniałe. Prawie niczym się nie różnią, ale wiadomo książka to książka i nic jej nie zastąpi ;)

         
       Książka jest o zagubionej młodej kobiecie, Holly Golightly, która mieszka w Nowym Jorku z pięknym rudym, bezimiennym kotem. Pewnego dnia do jej kamienicy wprowadza się początkujący pisarz, Paul Varjak, który jak większość mężczyzn zakochuje się w Holly. Bohaterka jest bardzo szalona. Jej życie upływa na niekończącej się zabawie na koszt swoich licznych adoratorów. Uwielbia wpatrywać się w wystawy sklepu Tiffaniego mimo, że nie stać ją na żadną biżuterię stamtąd.

           Jak można się domyślić ta dwójka zaprzyjaźnia się ze sobą, co potem przeradza się w głębsze uczucie.


                 Mimo tego, że książka jest niesamowicie przewidywalna jeśli chodzi o miłość bohaterów, to i tak jest cudowna. Jeśli nie możecie jej nigdzie znaleźć, jak to było w moim przypadku, pobierzcie sobie z internetu. Miłego dnia. Cześć :)
Na koniec parę zdjęć i gifów :)








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz