Translate

niedziela, 2 listopada 2014

Pretty Little Liars

           Witam wszystkich w tą piękną niedziele. Od dawna przymierzam się do napisania recenzji na temat serii książek, tak wielu z Was znanej, ale do tej pory nie mogłam się na to zebrać. Jeśli jesteś zagorzałą fanką/fanem KSIĄŻEK pod tytułem "Pretty Little Liars", a nie SERIALU, to lepiej jeśli w tym momencie przerwiesz czytanie, bo to co napisze raczej nie jest miłe. 


             Tom I bardzo mi się podobał. Wciągnął mnie całkowicie i nie spałam 2 noce przez niego. Z II było podobnie, ale po III stwierdziłam, że jest dość przewidywalne co się może wydarzyć. Wtedy postanowiłam oglądnąć 1 sezon serialu. Od pierwszego odcinka stwierdziłam, że jest o niebo lepszy od książek, ale jak już zaczęłam czytać to muszę skończyć. IV, V i VI tom ciągnęły się jak flaki z olejem i wtedy postanowiłam, że sobie odpuszczę. 
W serialu wszystko było inne, lepsze. Wątki nie były takie nudne i oklepane. Wydawać się może, że książka zawsze jest lepsza od filmu/serialu, ale nie w tym przypadku. W tym przypadku z każdą kolejną książką nudziłam się niezmiernie. Nie mówię, bo w niektórych momentach wstrzymywałam oddech, ale nie tak bardzo jak przy serialu. Mimo wszystko polecam przeczytanie i przekonanie się na własne oczy co jest lepsze, bo jak wiadomo każdy ma inne zdanie i każdy myśli inaczej :) To by było na tyle, miłej, słonecznej, pogodnej niedzieli :) 





Na koniec jak wiadomo parę gifów i zdjęć z serialu :) 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz